Blog

Gryfowska kultura 2008, cz. I

Stało się. Jakiś czas temu przyszło mi zaangażować się w politykę. Mam nadzieję, że to będzie zaledwie krótki romans, bo trochę mnie to wszystko przeraża.

Całe zamieszanie za sprawą gryfowskiej kultury, a przede wszystkim osoby, która za nią odpowiada. Już rok temu kompetencje Jolanty Budy zostały poddane pod wątpliwość. Mimo wszystko dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury dostała kolejną szansę. Próba w tej chwili trwa ponad rok czasu. Rok ten nie był bardzo owocny w działalności tej instytucji. W związku ze sprawą powstał list otwarty, mojego autorstwa, oraz „Stanowisko gryfowskich środowisk twórczych”, pod którym podpisało się 8 osób związanych z gryfowską kulturą. Oto treść tego stanowiska:

„W Gryfowie zrodził się ogromny ruch młodych. Chcą działać i tworzyć. Tłumnie odwiedzają organizowane u nas przedsięwzięcia kulturalne. Jest to ogromny potencjał, który nie powinien zostać zaprzepaszczony. Za rozwój i współpracę powinien być odpowiedzialny MGOK pod odpowiednim zarządem.
Naszym zdaniem w Gryfowie powinien zostać przeprowadzony rzetelny konkurs, na jasnych zasadach. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury powinien pełnić swoją funkcję statutową, zwiększając dostęp do kultury, dając młodym możliwość rozwoju. W wyborze nowego dyrektora ośrodka powinni oprócz urzędników brać ludzie z lokalnych środowisk artystycznych oraz stowarzyszeń aktywnie uczestniczących w życiu kulturalnym miasta.”

Pod listem podpisała się m.in niedawna laureatka odznaki honorowej „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, pani Elżbieta Śnieżkowska-Bielak. Następnie odbyło się spotkanie w tej sprawie z burmistrzem Olgierdem Poniźnikiem. Burmistrz wysłuchał zastrzeżeń co do pracy instytucji zgłaszanych przez autorów listu. Było wiele zarzutów, często poważnych. Rozmowa została nagrana przez dziennikarza gryfow.info – Piotra Pruszczyńskiego. Burmistrz swoją opinię w tej sprawie obiecał przedstawić przed świętami Wielkanocnymi. Więcej na temat sprawy wkrótce.

Dragu – Ballada o Snejku


Wczoraj dowiedziałem się, że nawet najbliżsi znajomi nie do końca orientują się w moich mega talentach. Tak więc… nie chwaląc się zbytnio. Jestem posiadaczem ogromnego potencjału wokalnego xD. Jak to wczoraj określił Misiek – jestem wręcz artystą. No ale o co chodzi?
Jakiś czas temu w przypływie głupawki nagrałem utwór ku chwale jednej z najlepszych gier. „Ballada o Snejku” to liryczny obraz nieszczęśliwej miłości głównego bohatera Metal Gear Solid – Solid Snake`a, do jego zwierzchnika Campbella. Utwór o miłości, zdradzie i sośnie… Polecam!
Muzyka to The Animals „House of rising sun”. Ten piękny wokal, to oczywiście z moich strun głosowych, tekst również sam wymyśliłem, w zasadzie liryki można określić jako „freestyle”. Teraz Wy macie szansę wysłuchać tego wiekopomnego dzieła xD

Odloty #13, a plany terrorystów

Od kilku dni trwają ciężkie (czytaj: leniwe) prace nad nowymi Odlotami. Tym razem numer będzie o…. no właśnie. To niespodzianka tak niespodziewana, że sam się nadal dziwię :D. Można powiedzieć, że to będzie trzynasty numer. Teksty piszą się dość powoli, przeplatane innymi sprawami i czasem na leniuchowanie.
W Odlotach na pewno będzie kolejny szalony komiks Stiwa. Okładka szykuje się kolorowa. W numer zamieszani będą również terroryści. Poza tym nic do końca nie jest pewne.

I po Fabryce Rapu…

Minęło już kilka dni od imprezy. Dziś definitywnie udało mi się zamknąć wszelkie związane z tym projektem rozliczenia i wpłacić pieniądze na konto Michała Gumieniaka.

Pierwsza czysto rapowa impreza w Fabryce okazała się bardzo udana. Ekipa b-boys z Piechowic uznała nawet bibę za najlepszą na jakiej kiedykolwiek była. Miło słyszeć to od kogoś, kto w niejednym tego typu wydarzeniu uczestniczył. Ludzie z Gryfowa i okolic również bawili się, jak to bywa w Fabryce, zajebiście. Obszerniejszy raport z imprezy pojawi się w trzynastych-niespodziankowych Odlotach. Na razie dostępne jest kilkadziesiąt zdjęć mojego autorstwa. Niedługo powinno ich być więcej. Do sieci trafią również filmiki z koncertów oraz zapis bitwy Break Dance, która odbyła się około godziny 23:00. Jeśli Wy również macie jakieś ciekawe materiały i chcielibyście się nimi podzielić, czekam na maile na dragu(małpa)gryfow.info.

Na rehabilitację Michałka Gumieniaka udało się zebrać 599,74 zł. Czy to mało, czy dużo? Nie mi oceniać :).

Fabryka Rapu w piątek


Jeszcze tylko 2 dni do kolejnej imprezy pod szyldem Awantury. Tym razem sprawy potoczyły się trochę inaczej niż zwykle. Zgłosił się do mnie Piotrek (Cypis), a impreza, która będzie miała miejsce w piątek to w dużym stopniu jego inicjatywa. Awantura oczywiście też zrobi swoje.
Na razie powstał plakacik, na którym za czcionki robią tagi Wikza. Całość poskładana była w Inkscape, a koncepcją było przedstawienie Fabryki Rapu, która jest w stanie wszystko wokół zadymić. Do wykonania użyłem stare, nie wykorzystane grafiki. Wstawiłem słońce, z projektowanej wcześniej koncepcji logo klubu literackiego. Do tego ratusz z starej i brzydkiej wersji logosa gryfow.info. Pododawałem trochę tu i ówdzie no i plakat jest :D.
Potem w trasę z wydrukowanymi plakatami ruszył Cypis. Z tego co wiem, cały Lubań jest oklejony. Trochę gorzej sprawy mają się w Gryfowie, ale na miasto jutro pójdzie jeszcze jeden, dodatkowy rzut posterów.
Przedwczoraj niesamowitą niespodziankę sprawił Filek. Zadzwonił on do Majka i powiedział, że możemy wziąć jego stary, zbunkrowany u znajomego, sprzęt. Gdy zobaczyłem co nam zostawił kopara mi opadła. Piątkowa impreza będzie testem nowych akcesoriów. Ogólnie mówiąc, następne imprezy od strony technicznej będą mogły być o wiele profesjonalniejsze.
Teraz pozostaje odliczanie do piątku. A potem znów mega zamieszanie przed imprezą i mega męczące sprzątanie po imprezie. W zamian będzie fajnie, a zarobiona kasa trafi na pomoc w rehabilitacji Michałka Gumieniaka :).

Jeśli ktoś by chciał, plakat, w wersji na pulpitową tapetę:

Odloty 12, dziś w sieci, za tydzień w kioskach.


Uff, w końcu udało mi się to wszystko poskładać do kupy. Już za tydzień pojawi się wersja drukowana Odlotów, a wersja elektroniczna w ramach bonusu trafia do sieci! Tym razem wewnątrz maglujemy gryfowskich Break Dancerów, przeprowadzamy wywiad z Miśkiem, ogłaszamy najlepszą okładkę 2007, relacjonujemy gryfowski finał WOŚP, oraz wernisaż wystawy Lilszu.

Prace nad numerem trwały kilka dobrych dni. Okładkę aktualnego wydania wyczarował Oncoma. Nie było łatwo, ale po wielu bojach udało się zrobić coś, co wydaje mi się przecudne. Za skład możecie słać bluzgi w moją stronę. Przykra niespodzianka dla fanów GŚPD. Dalsze losy komisarza Należności zostały przeniesione. Najprawdopodobniej pojawią się w następnym numerze, czyli w 13 wydaniu. A w nim ponadto… No właśnie. Sam jeszcze nie wiem co :D.

Zapraszam do komentowania na blogu i zakupu Kuriera, jedyne 1.5PLN.

Odloty #12

Okładka
Strona 2
Strona 3
Strona 4

Z wirtualnej rzeczywistości na realną wystawę.



Są na świecie ludzie, którzy potrafią zrobić coś z niczego. Naturalne talenty, którym w zasadzie niewiele potrzeba aby stworzyć coś bardzo dobrego i nietypowego. Jedną z takich osób jest Kamil „Lilszu” Stankowski.

Teoretycznie nie posiada on nic, co powinien posiadać fotograf. Swoje zdjęcia w większości wykonuje aparatem egzotycznej marki „Joytech”. Sprzęt ten mógłby służyć za aparat w tanim telefonie komórkowym. Mógłby, ale tak nie służy. Za sprawą magicznych rąk Lilszu fotografie wykonane Joytechem, można podziwiać na wystawie w Gryfowie. Możliwości okazują się spore.

Demonstrowane na wystawie prace cechuje ogromna różnorodność. Są akty, pejzaże, portrety, zdjęcia w skali makro, jak i eksperymenty. Wystawa nosi nazwę: „Granice moich myśli oznaczają granice mojego świata”. Dla mnie wystawione fotografie pokazują jasno, że wyobraźnia Kamila, nie ma absolutnie żadnych granic. Na zdjęciach są uwiecznione ludzkie emocje; chwile radosne i te mniej radosne. Kamil ponadto zauważa wiele ciekawych rzeczy w otaczającym go świecie. Co ważne, jest to również nasz świat, ponieważ większość fotografii powstała w Gryfowie, lub okolicach.

Lilszu swoją popularność zdobył dzięki systematycznie prowadzonemu fotologowi. Ponad półtora roku codziennie zamieszczał po jednej fotografii. Często bywało tak, że dodanie komentarza wychwalającego zdjęcie przestawało być możliwe po 10 minutach. Pod każdym zdjęciem Lilszu mogło się znaleźć maksymalnie 20 komentarzy. Jego ujęcia pojawiły się czterech z dziesięciu okładek Gryfowskich Odlotów – darmowego dodatku do samorządowego miesięcznika, z którego teksty znajdują się obecnie na ithink.pl.

Fotografowanie jest pasją, której Lilszu poświęca bardzo dużo czasu. Jak mówi, niekiedy potrzeba dziesiątek prób i cierpliwości, aby osiągnąć upragniony efekt. Sfotografowanie pewnej osy kosztowało go kilkadziesiąt minut pościgu. Są też zdjęcia, które były powtarzane niezliczoną ilość razy, aż w końcu wyszły.
Mimo wielu starań, zdarzają się również trudne okresy, gdy nawet setki prób nie owocują udaną fotografią. Zdjęcie Blessing powstała właśnie w takim czasie. Lilszu brakowało pomysłów, sfotografował siebie, z rozłożonymi rękoma zwracającymi się ku Bogu. Po zdjęciu można wywnioskować, że prośba została wysłuchana, a Lilszu znów powrócił do formy. Kamil nigdy nie idzie na łatwiznę, a ze swojego aparatu stara się wyciągnąć, co tylko można.

Pierwsza autorska wystawa Lilszu to zaledwie 40 prac z bardzo bogatego dorobku autora. Nie wszystkie z nich są tymi, które Kamil chciał pokazać. Niektóre bardzo dobre zdjęcia nie spełniały minimalnych wymogów technicznych, aby móc je umieścić w antyramach, w tak dużym formacie. Nie oznacza to, że w Gryfowie prezentowane są złe fotografie. Lilszu ma po prostu bardzo dużo dobrych zdjęć. Można się o tym przekonać odwiedzając internetową galerię twórcy pod adresem www.lilszu.getphoto.net. Jest tam zdecydowanie więcej ujęć spod ręki Kamila. Fotografie wykonane na wernisażu są w sieci. Niedługo wystawa rusza w Polskę. Zdjęcia z wernisażu znajdują się na www.mariuszdragan.com. Każdy może jednak wyrobić sobie sam opinię. A następnie zasponsorować Kamilowi aparat :).

Projektowanie logotypów

Oferuję Państwu zaprojektowanie własnego unikalnego znaku graficznego. Do każdego klienta podchodzę indywidualnie, a etap projektowania traktuję jako wyzwanie artystyczne, którego efekt musi zadowalać zarówno mnie, jak i klienta. Znak firmowy jest opracowywany zgodnie z najnowszymi trendami na rynku grafiki 2D.
Oferuję również „odświeżanie” istniejących już znaków graficznych.

Ceny podlegają negocjacji, są niższe w wypadku współpracy ze mną na kilku płaszczyznach (np. zaprojektowanie logo i przygotowanie strony www). Możliwość wystawienia rachunku.

Moje dotychczasowe projekty:
Gryfow.info to największy gryfowski portal internetowy. Jego logotyp przedstawia jedną z najbardziej charakterystycznych gryfowskich budowli – ratusz. Symbolizuje on literę „i” adresu strony. Ratuszowa wieża została ujęta w komiksowy sposób. Rysunkowy charakter wzornictwa nadaje również zastosowanie komiksowej czcionki dla reszty liternictwa. Wieża ratuszowa została przedstawiona na tle wschodzącego słońca w kolorze żółtym. Chmury, które częściowo zakrywają słońce posiadają niebieską obwolutę. Kolory wykorzystane do konstrukcji tła są oficjalnymi barwami miasta. Komiksowa grafika jest skierowana do młodych użytkowników portalu gryfow.info (wg. wcześniej przeprowadzonych badań (sonda) przeważająca część użytkowników portalu to ludzie pomiędzy 13, a 35 rokiem życia).