Filmik ku czci Wiedźmina ;)

Ostatnimi dniami smutki po stracie świeżutkiej karty graficznej zatapiałem montując filmik o figurce którą otrzymałem wraz z edycją kolekcjonerską. Tyle co mogę… Znajomi oczywiście patrzyli na mnie jak na aliena, a sami opowiadali o nowych questach pogłębiając mą tramuę. Jednakowoż pragnę zauważyć, że gdy człowiek nie może pograć pierwszy raz od dawien dawna, a wyjątkowo było tak, że miał na to ochotę, to naprawdę różne dziwactwa potrafią zrodzić się w mózgu.

Moje polegało na nagłej i intensywnej potrzebie zmontowania filmu powiązanego z grą. Jako, że nie dane mi grać i nagrywać, skorzystałem z tego co twórcy dodali w edycji kolekcjonerskiej. Figurka tam się znajdująca doczekała się chyba pierwszego amatorskiego filmu z tak dużymi zbliżeniami. Czy są za duże? To zostawiam Waszej ocenie. Figurka Geralta walczącego z Gryfem to moim zdaniem fachowa robota, nawet mająca około 1 cm wysokości twarz Geralta wygląda kozacko i jest pełna detali.

Do filmu wykorzystałem Heliosa 44M o wartości około 50zł. Do tego trzy pierścienie makro, 2 statywy, kilka świateł. W skrócie amatorski zestaw jaki posiadam w domostwie. Zabawa była przednia, pomagali też znajomi. Przy kręceniu powstała niezliczona liczba patentów na ujęcia. Raczej mało profesjonalnie to wyglądało, przy jednym z ujęć znajomy okręcał powoli figurkę na ręczniku, a drugi zaciągał się e-papierosem i dmuchał pomnażając dramaturię ujęcia, a przynajmniej tak nam się wydawało :). Na zabawie przy tym minęło spokojnie z 20 godzin. Pewnie już byłbym po queście z Baronem, tym o którym wszyscy gadają…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *