Bijemy rekordy

6-promiliGdy znajomy napisał, że właśnie z angielskiej TV dowiedział się o 8 promilach (właściwie to 6 zmierzonych po kilku godzinach)  jednego z mieszkańców Gryfowa zdębiałem. Nie tylko największe polskie portale, ale także angielskie media wiedzą, że mieszkaniec naszej mieściny leżał napruty na ławce z 8 promilami we krwi.

Ciężko stwierdzić, cieszyć się z tego że o Gryfowie głośno, a może jednak się smucić?  Osobiście wychodzę z założenia, że nie ważne jak mówią, niech mówią! Może to czas dla Gryfowa, aby wykorzystać swoje 5 minut?

Na przykład pochwalić się programem walki z uzależnieniem? Niech cały świat się dowie, że Truskawie, Saxiemu i paru innym typom chcemy pomóc, tak po ludzku, aby nie skonali we własnych wymiocinach.

Niestety zjawisko to w mieście cieszącym się ponad 10% bezrobociem zatacza coraz to szersze kręgi. Do tego wina jakby tanieją, a nikt nie widzi problemu. Czekanie na tragedię?

[facebook_like_button]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *