New Hope(?)


Dziś znów nudny wpis z pogranicza polityki. Co z Fabryką? O tym poniżej. Powoli mam dość takich tekstów, następny wpis (będzie wkrótce, tym razem serio :P) będzie relacją z imprezki którą ostatnio odwiedziłem.

Losy klubu Fabryka są juz ostatecznie przesądzone. Lokal, w którym miało miejsce wiele dobrych imprez muzycznych, oraz kilka wystaw, wkrótce stanie się własnością firmy Luvena. Przez dłuższy czas wydawało się, że stowarzyszenia, które organizowały wydarzenia w Fabryce zostaną bez lokalu do kontynuacji swoich działań. Władze miasta nie miały pomysłu na miejsce, które nadawałoby się do organizacji imprez. Niedawno pojawiła się jednak nadzieja. Burmistrz Gryfowa zaproponował miejsce oddalone o zaledwie kilkadziesiąt metrów od Fabryki. Do dyspozycji stowarzyszeń najprawdopodobniej oddane zostaną pomieszczenia piwniczne w budynku MGOPS, przy ulicy Ubocze 300.

Miałem okazję przyjrzeć się temu miejscu. Refleksje są całkiem optymistyczne – co prawda potrzeba dużo pracy, aby doprowadzi piwnice do stanu używalności, ale najważniejsze, że jest tam stosunkowo dużo przestrzeni. Fabryka może i to nie jest, szacunkowo do środka zmieści się zaledwie 100 osób, jednak miejsce to ma całkiem spory potencjał.

Oczywiście wszystko zależy od tego, czy uda się pozyskać środki na remont. Nowy klub przy wsparciu miasta ma szansę wystartować w pierwszym kwartale przyszłego roku. Stowarzyszenie Awantura w zeszłym roku nie mogło otrzymać dotacji, które przysługiwały wszystkim stowarzyszeniom w gminie. Co najgorsze, nie wynikało to z winy stowarzyszenia, tylko urzędu. Miejmy nadzieję, że w tym roku uda się pozyskać więcej pieniędzy. Myślę, że stowarzyszenie Awantura, przez nieco ponad rok swojej działalności zrobiło więcej, niż niektórzy robią w 5 lat. Jednak na te działania włodarze naszego miasta jakby przymykają oko. Szkoda, ponieważ działamy na rzecz naszej gminy i to w różnoraki sposób.

Ciekaw jestem, czy moja argumentacja wygra z bezdusznym systemem. Fabryka przegrała z kapitalizmem, czy teraz chęć działania przegra ze „skromnym” budżetem naszej gminy?
Puste ściany i pozwolenie na działanie to teraz zdecydowanie za mało. W stowarzyszeniu jest dużo wolontariuszy, którzy mogą poświęcić i wiele razy poświęcali czas wolny na przygotowanie lokalu. Pytanie tylko, czy tym razem ktoś nam zaufa i pomoże?

2008.10.16 – Pomieszczenie proponowane jako alternatywa dla Fabryki

Jedno przemyślenie nt. „New Hope(?)”

  1. mały remoncik i klubik może być całkiem, całkiem niezły:) Powodzenia w działaniu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *